Wybory do Krajowej Rady Sądownictwa 2026
Poradnik sędziego
Prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w liście z 16 lutego 2026 roku zajęli stanowisko w sprawie wyborów sędziowskich członków do Krajowej Rady Sądownictwa. Wskazali w nim, że w przypadku podjęcia przez Prezydenta Rzeczypospolitej decyzji o zawetowaniu bądź skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy z dnia 23 stycznia 2026 roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy – Kodeks wyborczy, wybór nowych członków Rady będzie musiał nastąpić „na podstawie aktualnie obowiązującej, niekonstytucyjnej ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku”. Wyrazili przy tym nadzieję, że Sejm dokona wyboru do Rady 15 sędziów „którzy w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów uzyskają najwyższe poparcie.”. Zaprezentowane zostały również podstawowe założenia (zarys) opiniowania kandydatów przez zgromadzenia ogólne sędziów. List został rozesłany do sędziów sądów powszechnych, a ponadto opublikowany na stronach internetowych sądów apelacyjnych (można się z nim zapoznać m.in. pod tym linkiem.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podjął decyzję o zawetowaniu wskazanej ustawy z dnia 23 stycznia 2026 roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy – Kodeks wyborczy. Decyzję tę przyjęliśmy z zadowoleniem, gdyż w naszej ocenie wejście w życie ustawy w takim kształcie i dokonanie wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa w oparciu o jej regulacje, prowadzić mogłoby do dalszego kwestionowania prawidłowości ukształtowania sędziowskiej części składu Rady. Wspomniana ustawa zawierała bowiem niekonstytucyjne ograniczenie biernego prawa wyborczego, poprzez wprowadzenie wymogu legitymowania się przez sędziów ubiegających się o wybór do Rady określonym w niej minimalnym stażem po pierwsze co do samego pełnienia urzędu sędziego (minimum 10 lat), a po drugie na aktualnie zajmowanym stanowisku sędziowskim (minimum 5 lat). Pozostaje to w oczywistej sprzeczności z art. 187 ust. 1 pkt 2 oraz art. 187 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, co znalazło jednoznaczne potwierdzenie w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2007 roku (K 25/07), gdzie wskazano m.in., że „art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji stanowi, że każdy sędzia spośród sędziów sądów określonych w tym przepisie ma prawo być członkiem Rady na określoną kadencję” oraz, że przepis „zawężający konstytucyjnie określony krąg osób mogących być członkami Rady, narusza konstytucyjne podstawy ustroju Rady i jest niezgodny z art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji.”. Ustawodawca zgodnie ze wskazanymi regulacjami konstytucyjnymi nie ma żadnego uprawnienia do tego, aby ograniczać sędziom możliwość ubiegania się o członkostwo w radzie. Ewentualny brak wyboru do Rady określonych sędziów (np. legitymujących się krótszym stażem sędziowskim), powinien być rezultatem decyzji podjętej w ramach demokratycznej procedury wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa, nie zaś regulacji narzuconych przez władzę ustawodawczą w akcie prawnym rangi ustawy.
Prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych, wobec zawetowania przedmiotowej ustawy przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w dniu 9 marca 2026 roku przedstawili stanowisko „w sprawie wyborów do KRS wraz z regulaminem opiniowania”. Zostało ono również skierowane do sędziów sądów powszechnych, a także zamieszczone na stronach internetowych sądów apelacyjnych (można się z nimi zapoznać m.in. pod tym linkiem).
Jakkolwiek dążenie do ujednolicenia sposobu opiniowania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa należy ocenić niewątpliwie pozytywnie, gdyż stanowić to będzie podstawy do uznania głosu środowiska sędziowskiego za wyrażony z zachowaniem reguł transparentności, to jednak wspomniany regulamin opiniowania – jako stanowisko o niezwykle doniosłym znaczeniu dla ukształtowania sposobu przebiegu przyszłych zgromadzeń ogólnych sędziów – należy poddać ocenie krytycznej, jako zbyt lakoniczny i pozbawiony szczegółowych wytycznych. Naszym zdaniem od prezesów sądów najwyższego szczebla w strukturze organizacyjnej sądów powszechnych, należało wymagać wypracowania zdecydowanie lepszych rozwiązań w ramach propozycji regulaminu opiniowania. Wiele wskazuje przy tym na to, że nadana mu treść stanowić będzie już ostateczne wytyczne, gdyż aktualnie brak jest jakichkolwiek informacji wskazujących na to, aby przygotowany miał zostać dokument obejmujący bardziej szczegółowe określenie sposobu opiniowania. Przyjmujemy to z zaniepokojeniem, zwłaszcza że m.in. podczas spotkania eksperckiego w dniu 12 marca 2026 roku organizowanego przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, przedstawione zostały merytoryczne postulaty, uwagi i zastrzeżenia odnoszące się do wspomnianego regulaminu opiniowania, które najwyraźniej nie zostaną w żaden sposób rozważone, a tym bardziej uwzględnione.
Już regulacja zawarta w punkcie 1 regulaminu musi budzić uzasadnione wątpliwości. Jakkolwiek słusznie przewidziano w nim, że zgromadzenie ogólne sędziów powołuje komisję skrutacyjną do przeprowadzenia głosowania i obliczenia jego wyników, to jednak nie zawarto w nim jakichkolwiek wytycznych co do wymaganej ilości członków komisji skrutacyjnych. Ponadto niejasnym pozostaje to, czy na członków komisji skrutacyjnej mogą zostać powołani asesorzy sądowi (którzy są uprawnieni do udziału w zgromadzeniach ogólnych sędziów, jednak bez prawa udziału w głosowaniu). Tymczasem w bardzo wielu sądach rejonowych przyjętą praktyką jest właśnie powierzanie asesorom sądowym pełnienia funkcji związanych z zapewnieniem prawidłowego przebiegu zgromadzeń ogólnych. Kwestia ta niewątpliwie wymaga wyjaśnienia, aby zapobiec kwestionowaniu prawidłowości przebiegu opiniowania wyłącznie z przyczyn czysto formalnych.
Zdecydowanie niewystarczający jest sposób określenia w punkcie 2 regulaminu zawartości kart do głosowania. Samo tylko wskazanie, że zawierać ma ona „imię i nazwisko każdego kandydata do KRS oraz oznaczenie sądu, którego jest sędzią” stwarza pole do rozbieżności w ramach tworzenia kart do głosowania w poszczególnych sądach. Tak ogólnikowa i nieprecyzyjna regulacja umożliwia w istocie prezesom sądów nie tylko całkowicie dowolne ułożenie kolejności kandydatów na listach do głosowania, ale także zawarcie na nich dodatkowych dopisków, adnotacji, zastrzeżeń itp., np. wskazujących na przynależność kandydatów do stowarzyszeń sędziowskich, dat powołania na urząd sędziego, ilości obywateli lub sędziów popierających zgłoszenia kandydatów itd. W regulaminie nie przewidziano bowiem, że karta do głosowania zawierać ma wyłącznie wskazane podstawowe dane dotyczące kandydata. Poza tym nie określono w żaden sposób jaki ma być układ kandydatów na karcie i w oparciu o jakie kryteria miałby on zostać określony (czy alfabetycznie, a jeśli tak to czy według nazwisk kandydatów, a może według sądów których są sędziami, czy według kolejności dokonania zgłoszeń kandydatów do Marszałka Sejmu, czy według długości stażu sędziowskiego itp.). Rodzi to uzasadnione obawy co do uczciwości i transparentności opiniowania kandydatów, gdyż w istocie pozostawia prezesom sądów pośrednio istotny wpływ na przebieg i tym samym wynik opiniowania. Bez trudu wyobrazić sobie można m.in. zgrupowanie wszystkich kandydatów z tzw. „list kandydatów” (ogłoszonych przez poszczególne stowarzyszenia sędziowskie, których istnienie samo w sobie oceniamy bardzo krytycznie) zbiorczo na szczycie kart do głosowania i tym samym nierówne traktowanie kandydatów niezależnych, czy też należących do innych stowarzyszeń niż to, z którym w największym stopniu utożsamia się akurat prezes konkretnego sądu. Kwestie o tak kluczowym znaczeniu dla przebiegu opiniowania niewątpliwie powinny zostać zaproponowane w takim kształcie, który nie pozostawiałby jakichkolwiek wątpliwości. Postulujemy, aby układ karty do głosowania został ukształtowany w oparciu o zastosowanie dwustopniowego podziału umieszczanych na niej kandydatów. W pierwszej kolejności kandydaci powinni zostać zgrupowani na kartach do głosowania w blokach wynikających z tego w jakich sądach pełnią urząd (osobno według kolejności: sędziowie sądów rejonowy; sędziowie sądów okręgowych; sędziowie sądów apelacyjnych; sędziowie Sądu Najwyższego; sędziowie wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego; sędziowie sądów wojskowych). Następnie po wyodrębnieniu takich części kart do głosowania, sędziowie powinni zostać na nich umieszczeni według kolejności alfabetycznej odnoszącej się do nazwisk kandydatów. Takie ukształtowanie treści kart do głosowania z jednej strony sprzyjałoby czytelności i przejrzystości kart do głosowania, a z drugiej strony niemal całkowicie eliminowałoby ryzyko jakichkolwiek nadużyć czy nieprawidłowości związanych z samym tylko tworzeniem kart do głosowania.
Zdecydowanie negatywnie należy ocenić przewidzianą w punkcie 5 regulaminu możliwość oddawania przez sędziów 15 głosów na 15 kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Skoro zaproponowany został model opiniowania kandydatów w ramach głosowania o charakterze powszechnym (tj. przez wszystkich sędziów mogących oddawać głosy na każdego z kandydatów), to jako oczywistość jawi się stwierdzenie, że każdy sędzia powinien być uprawniony do oddania wyłącznie 1 głosu na 1 kandydata. Całkowicie uzasadnione są porównania proponowanego kształtu głosowania, do sytuacji w której obywatele w wyborach do Sejmu i Senatu mogliby głosować odpowiednio na 460 lub 100 kandydatów na posłów lub senatorów. Taki sposób głosowania nie znajduje żadnego uzasadnienia prawnego. Nic dziwnego zatem, że w dyskursie pojawiły się słuszne zastrzeżenia wskazujące na to, że wspomniane reguły głosowania zostały „skrojone” pod największe stowarzyszenia sędziowskie, pozostające w przekonaniu (w naszym odczuciu błędnym), iż z uwagi na znaczną liczebność członków stowarzyszeń, zapewni to ich „listom kandydatów” największe poparcie podczas zgromadzeń ogólnych sędziów. Rzecz jasna przy zaproponowanym modelu głosowania opowiadamy się za regułą 1 głos na 1 kandydata. Natomiast nasze zdziwienie budzi fakt, iż nie zdecydowano się na zaproponowanie bardziej „wyszukanego” sposobu opiniowania kandydatów, który ukierunkowany byłby dodatkowo także na zapewnienie reprezentacji w radzie przez sędziów wywodzących się z każdego ze szczebli sądownictwa powszechnego, administracyjnego, wojskowego oraz z Sądu Najwyższego. Pod rozwagę wystarczyłoby bowiem wziąć takie ukształtowanie sposobu głosowania, aby sędziowie poszczególnego rodzaju sądów, mogli oddawać 1 głos wyłącznie na kandydatów wywodzących się z tych właśnie sądów (tj. sędziowie sądów rejonowych 1 głos na kandydatów wywodzących się z sądów rejonowych itd.), przy jednoczesnym zaproponowaniu jaka ilość sędziowskich członków rady przypadać miałaby każdemu ze szczebli sądownictwa (np. 6 sądom rejonowym, 3 sądom okręgowym, 2 sądom apelacyjnym, 1 Sądowi Najwyższemu, 2 sądom administracyjnym [względnie 1 wojewódzkim sądom administracyjnym i 1 Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu] i 1 sądom wojskowym). Zaskakujące jest przy tym to, że wskazane zagadnienie praktycznie w ogóle nie stało się przedmiotem jakichkolwiek dyskusji lub propozycji. Jedynie Pan Sędzia Dariusz Zawistowski w niedawnych wypowiedziach wskazał, iż „byłoby dobrze, gdyby sędziowie w głosowaniu uwzględnili te parytety, które zostały określone w zawetowanej ustawie o KRS.”. Biorąc jednak pod uwagę zaproponowany sposób głosowania w ramach opiniowania kandydatów, wskazane oczekiwania Pana Sędziego wydają się niestety niemal niemożliwe do zrealizowania.
Co się tyczy punktu 9 regulaminu opiniowania, to w naszej ocenie wskazane byłoby, aby po ogłoszeniu wyników głosowania przez komisje skrutacyjne i przekazaniu ich prezesowi sądu, zgromadzenia ogólne poszczególnych sądów poddawały pod głosowanie uchwały zatwierdzające wyniki głosowania. Czyniłoby to zadość – przewidzianej przez ustawę z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych w regulacjach art. 33 § 5, 35 § 5 i 36a § 4 – formie w jakiej swoje stanowisko wyrażają zgromadzenia ogólne sędziów. Po podjęciu uchwały pozytywnej o zatwierdzeniu wyników głosowania, prezes sądu zamieszczałby informację o wynikach wraz ze wskazaniem na podjęcie uchwały zgromadzenia ogólnego sędziów zatwierdzającej te wyniki i wspomniane dokumenty przesyłałby prezesowi właściwego sądu apelacyjnego. W przypadku niepodjęcia uchwały zatwierdzającej wyniki głosowania, przedmiotowa informacja prezesa sądu powinna zawierać stosowną adnotację wskazującą na brak zatwierdzenia tych wyników przez zgromadzenie ogólne sędziów.
Analogicznie jak w przypadku wyników głosowań w poszczególnych sądach powszechnych, również przewidziane w punkcie 11 regulaminu zamieszczenie zbiorczych wyników głosowania z danej apelacji na stronie internetowej sądu apelacyjnego oraz przekazanie ich Marszałkowi Sejmu przez prezesa sądu apelacyjnego, powinno zostać poprzedzone poddaniem pod głosowanie przez zgromadzenie ogólne sędziów danego sądu apelacyjnego, uchwały zatwierdzającej wyniki zbiorczego głosowania z danej apelacji. W przypadku niepodjęcia takiej uchwały, prezes sądu apelacyjnego powinien zawrzeć stosowną adnotację wskazującą na brak zatwierdzenia tych wyników przez zgromadzenie ogólne sędziów zarówno w informacji publikowanej na stronie internetowej, jak również w dokumentach przekazywanych Marszałkowi Sejmu.
Nasze zaniepokojenie budzi fakt, iż opisane powyżej stanowisko oraz proponowany ogólnikowy regulamin opiniowania, nie stały się przedmiotem wspólnych uzgodnień pomiędzy prezesami wszystkich sądów apelacyjnych. Niezależnie od tego nie należy tracić z pola widzenia, że aktualnie w dyskursie praktycznie nie porusza się w ogóle tematu udziału sędziów sądów administracyjnych, sędziów sądów wojskowych i sędziów Sądu Najwyższego w opiniowaniu kandydatów. Brak jest jakichkolwiek stanowisk prezesów tych sądów, a w szczególności Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Niniejszym apelujemy o powszechny udział wszystkich sędziów w opiniowaniu kandydatów na sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wskazane byłoby również wypracowanie wspólnych reguł opiniowania kandydatów, które miałyby charakter uniwersalny i odnosiłyby się również do organizacji i przebiegu zgromadzeń sędziów sądów administracyjnych, wojskowych i Sądu Najwyższego. Tylko umożliwienie zaopiniowania kandydatów przez całość środowiska sędziowskiego, może stać się podstawą do zminimalizowania ryzyka ponownego kontestowania legalności funkcjonowania konstytucyjnego organu Państwa jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa, jak również przyczynić się do pozytywnego dla Polski ukierunkowania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka co do realizacji przez Rzeczpospolitą Polską standardów prawa do sądu niezależnego i ustanowionego na podstawie ustawy oraz należycie obsadzonego przez sędziów, co do których niezawisłości i bezstronności nie będą mogły być podnoszone żadne zarzuty związane z procedurą nominacyjną w wyniku której zostali powołani na urząd sędziego.